Fantastyczny doping kiboli Lecha Poznań w Pradze
piątek, 30 lipca 2010 11:40
Sparta Praga – Lech Poznań 1 : 0
Fantastyczną atmosferę stworzyli w Pradze kibice Lecha Poznań. Do stolicy naszych południowych sąsiadów zjechało 2335 kibiców. Wbrew wcześniejszym (kompletnie nieuzasadnionym) obawom czeskiej policji, kibole Kolejorza stali się turystyczną atrakcją we wtorkowe popołudnie na praskiej starówce. Warto zacytować zdanie czeskiego dziennika Sport "Poznaniacy przyjechali do Pragi bez siekier, noży i maczet. Przed spotkaniem opanowali Stare Miasto, a potem barwnym pochodem ruszyli na stadion. Nie zrobili żadnych szkód, a jedynym problemem była konieczność wstrzymania ruchu tramwajów”.
Od rana wszędzie było widać niebiesko-białe barwy. Kulminacją była zbiórka o godz. 18.00 na Placu Staromiejskim, na którym Wielkopolanie swoim donośnym śpiewem dali dowód przywiązania do klubu. Prażanie oraz turyści z całego świata byli zafascynowani. Następnie błękitna fala kibiców przemaszerowała ulicami na stadion praskiej Sparty.
Był to fantastyczny wyjazd, pełen niezapomnianych wrażeń. Cieszę się, że mogłem wraz z żoną i bratem wspomagać Kolejorza.
W meczu III rundy eliminacyjnej do Ligi Mistrzów piłkarze Lecha Poznań byli wspomagani potężnym dopingiem kiboli na Generali Arena w Pradze. Po raz kolejny wielkopolscy sympatycy Kolejorza udowodnili, ze należą do najlepszych na świecie. Piłkarzom nie pozostało nic innego jak spróbować dostosować się do poziomu wyznaczonego przez swoich kibiców.
Lech zagrał zdecydowanie lepiej niż we wcześniejszych potyczkach z Interem Baku. Kolejorz był wyrównanym przeciwnikiem dla wielokrotnego uczestnika LM Sparty Praga. Momentami miał nawet zdecydowaną przewagę. Niestety chwila dekoncentracji w 75 minucie kosztowała utratę gola, strzelonego przez stopera Ericha Brabeca. W ostatnim kwadransie gry Czesi uzyskali przewagę. W przekroju całego spotkania Lech był wyrównanym przeciwnikiem dla Sparty Praga. Sprawa awansu rozstrzygnie się 4 sierpnia na Bułgarskiej.
Dariusz Młynarczyk





