Priorytet Oświata
niedziela, 18 października 2009 23:29
Nauczyciele to jedyna grupa zawodowa, której wynagrodzenie dynamicznie rośnie mimo kryzysu. W ubiegłym tygodniu nawet nieprzychylna rządowi Rzeczpospolita zauważyła te fakty. W latach 2007-2008 nauczycielskie pensje wzrosły średnio o 28%. W tym samym okresie podwyżki dla reszty pracujących Polaków wyniosły 17,6%. Następne lata również zapowiadają się atrakcyjnie dla tej grupy zawodowej. W 2009 r. miały już miejsce podwyżki sięgające w sumie 10%, a na 2010 r. rząd zagwarantował jeszcze 7% podwyżkę od września. Warto podkreślić, że to wszystko pomimo otaczającego nas kryzysu finansowego.
Przedstawiając rok temu zamierzenia PO m.in. w zakresie finansowania oświaty, na łamach lokalnej prasy spotkałem się z falą nieuprawnionej krytyki ze strony członków i zdeklarowanych sympatyków PiS. Rozumiem, że część środowiska nadal może odczuwać pewien niedosyt. Któż by nie chciał zarabiać jeszcze więcej? Pamiętajmy jednak, że jesteśmy na początkowym etapie procesu podwyżek w oświacie. PO z tego priorytetu mimo wszystko nie rezygnuje, w końcu fakty mówią same za siebie. A do nieustannej krytyki ze strony PiS wszyscy zdążyliśmy się już przyzwyczaić.
Nic nie dzieje się bez przyczyny. Wzrost uposażeń nauczycielskich jest wynikiem świadomego postawienie na rozwój oświaty przez Platformę Obywatelską. Oprócz inwestycji w infrastrukturę drogową, Euro 2012 to właśnie oświata jest jednym z podstawowych priorytetów rządu. To był świadomy wybór. W najbliższej i dalszej przyszłości modernizacja kraju nie nastąpi bez inwestycji w oświatę, naukę i innowacyjną gospodarkę.
Miejmy nadzieję, że już w niedalekiej przyszłości również samorząd miejski zacznie podobnie patrzeć na oświatę jak rząd premiera Donalda Tuska.
Dariusz Młynarczyk





