Mistrzostwa Turku w gotowaniu żurku
poniedziałek, 23 sierpnia 2010 00:00
Wczorajsze Mistrzostwa Turku w gotowaniu żurku pomyślane były jako fajna zabawa. Niestety miałem wrażenie (i nie tylko ja), że podstawowym celem była promocja burmistrza. Te fartuszki z logo miasta, deseczki z herbem Turku za publiczny zapewne grosz. To niewielkie sumy, ale chodzi o zasadę. O żal (jak mówi mój syn) ...
I proszę nie odczytywać tych słów jako krytykę organizatorów. Nic bardziej mylnego! Tylko ktoś o złych intencjach wobec mnie, mógł tak odczytać mój post. Sama impreza to świetny pomysł, czego dałem wyraz w krótkiej wypowiedzi na OSiR-ze.
Zupełnie czym innym jest "oprawa" stanowisk Starostwa i Urzędu Miejskiego. Czy na lokalną imprezę warto inwestować w deseczki do krojenia z herbem Turku, czy inne tego typu gadżety? Można, by spróbować zrozumieć gdyby organizatorem zabawy był samorząd i to on by "wyposażył" wszystkie ekipy w owe akcesoria.
Aby nie było niedomówień: bawiłem sie przednie i cieszę się, że wziąłem udział w gotowaniu żurku na OSiR-ze w Turku :-))
Dariusz Młynarczyk





