Noworoczne spotkanie samorządowców
sobota, 09 stycznia 2010 00:00
Tradycyjnie w styczniu włodarze miasta i powiatu zorganizowali spotkanie noworoczne, przez niektórych szumnie nazywane galą samorządową. Niestety odnoszę wrażenie, że z roku na rok owo spotkanie traci na znaczeniu, na prestiżu. Chociażby w ubiegłym roku z zaproszenia jeszcze skorzystali parlamentarzyści, był przedstawiciel wojewody, wszyscy znaczący lokalni przedsiębiorcy. Na piątkowym spotkaniu jako VIP-owski rodzynek odliczył się jedynie senator I. Niewiarowski, którego i tak nie dopuszczono do głosu. W przemówieniach starosty i burmistrza można było dostrzec wiele elementów ze szkoły propagandy sukcesu lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku.
Tegoroczne nagrody i tytułu wręczane przez burmistrza, starostę, TIG oraz klub ekologów trafiły generalnie do osób związanych lub kojarzonych z obecnym lokalnym układem władzy. Uczciwie jednak przyznam, że ku mojemu zaskoczeniu z tej reguły wyłamał się powiat, nagradzając Tadeusza Choręziaka właściciela firmy Artex-t tytułem Człowieka Roku. To była trafna decyzja. Pozostałe nagrody, nic nie ujmując nagrodzonym, pozostawiły jednak wrażenie, że czynnik sympatii politycznych odgrywał spore znaczenie.
Na zakończenie nudnej i bezbarwnej części oficjalnej przyszedł czas na ucztę dla … oka
i ucha. Kwartet muzyków oraz para artystów scen operetkowych sprawiła, że czasu spędzonego w Barbórce nie uznałem za stracony.
Dariusz Młynarczyk





